Żeby nie było, że w Afryce są tylko wielkie wszelkie robaki, motyle też mają pokaźne rozmiary. Ten został uchwycony w drodze na lunch.

Pedro próbował sfotografować się z nim, ale motyl był za szybki :) Uciekając spoliczkował skrzydłem Sergia, heheh :) Oczywiście motyl nie Pedro :)))
ale Wy tam macie atrakcje...już sama nie wiem, czy zazdroszczę...;;;;))))PKP:)
OdpowiedzUsuń