sobota, 26 września 2009

Portugalia

Po ponad 48 godzinnej podróży jesteśmy już w cywilizacji. Spożycie 3 gałkowych lodów już się odbyło na lotnisku w Lizbonie. Herbata pewnie jutro :) Nawet nie spodziewałam się jak bardzo mi brakowało naszego europejskiego klimatu. Fajnie tu być.
Najnowsze odkrycie to .... schody. Na lotnisku we Fankurcie schodząc!!!!! po schodach 2 piętra, nogi najzwyczajniej w świecie mnie bolały, głupia rzecz, ale odzwyczaiłam się od używania schodów, hehehe :) kto by pomyślał!!!!!

1 komentarz: