wtorek, 20 października 2009

Powroty

Ale ten czas leci, a nawet gna niesamowice. Dopiero co szykowalam się na urlop do Portugali, a tu nie dość, że już po urlopie, to już tydzień siedzę przy biurku w Gwinei. Nawet nie wiem kiedy to minęło. Są i plusy – coraz bliżej do wyjazdu do Polski :)
Urlop minął niepostrzeżenie. W pierwszym tygodniu jeździliśmy po południowej Portugalii na motorze, drugi spędziliśmy z rodziną Sergia. Oczywiscie i lody i herbatka byla :) i duzo dobrych ryb i jedzonka pysznego ... wiec teraz silownia konieczna, zeby zrzucic te kilogramy.

A teraz powrót do szarej (tu chyba pasuje bardziej zielonej) rzeczywistości.

2 komentarze:

  1. Witaj w świecie pracujących. Szaro-zielona rzeczywistość tez się skonczy - i bedzie wizyta w białej(mam nadzieje) rzeczywistości. Buziaczki.Ludwika

    OdpowiedzUsuń
  2. Rybko, po takim urlopie przydał by się wypad na aerobik po pracy z koleżankami.. jak za starych dobrych czasów :)
    Buziaki,
    IK

    OdpowiedzUsuń