Matka Natura dosłownie zapowiedziała nam stan pogody na najbliższe miesiące. Wczoraj spadł pierwszy deszcz, mój pierwszy deszcz w Afryce. Grzmiało, lało jak z cebra, dudniło strasznie po dachu. Przed deszczem było duszno, po deszczu było ... równie duszno jak i przed. Nie czułam zapachu deszczu, tego smaku oczyszczonego powietrza (co się chemicznie nazywa ozonem) ... takiego jak w Polsce.
Spektakł trwał około godziny, po czym ukazało się słońce - od dłuższego czasu, prawie od mojego przybycia tutaj, za chmurami.
Gwałtowne deszcze, które będzie dane nam doświadczyć, powodują tymczasowe wyłączenie interentu i telewizji. Podobno w Polsce podczas deszczu dzieci się nudzą ... zobaczymy co się dzieje w Gwinei.
Zdjęć niestety nie posiadam - aparat został w biurze :(
Jeszcze nie pływasz? Zbieraj wodę na suszę. Buziaczki.Ludwika
OdpowiedzUsuń