W minioną niedziele odbyły się wybory prezydenckie w Gwinei Równikowej. Czy ktoś wspomniał o tym w polskich Wiadomościach? a może w portugalskich?? Nie sądzę. Ja znalazłam tylko krótki artykuł
tutaj.To były już piąte "wolne wybory" od "uzyskania niepodległości" w 1979 roku. Czym się różniły od poprzednich? Śmiało mogę powiedzieć, że pewnie nie, choć jeszcze rok temu nie bardzo wiedziałam, że istnieje i gdzie leży Gwinea Równikowa. A nie, jest jeden drobny szczegół - procent głosów, ale zapewne nie będzie on niższy niż 95%. Oficjalne ogłoszenie wyników w 7 grudnia.
| Wybory prezydenckie | Miejsce | Procent głosów | Liczba głosów | Uwagi |
| Referendum 1982 | 1 | 95,38% | 139 777 | jedyny kandydat w referendum konstytucyjnym |
| Wybory 1989 | 1 | 99,96% |
| jedyny kandydat w wyborach prezydenckich |
| Wybory 1996 | 1 | 97,85% |
| bojkot opozycji |
| Wybory 2002 | 1 | 97,1% |
| bojkot opozycji |
Źródło: Wkikipedia http://pl.wikipedia.org/wiki/Teodoro_Obiang_Nguema_Mbasogo
Kto więc zatem wygrał wybory? Miłościwie nam panujący Teodoro Obiang Nguema Mbasogo. No cóż ... Zainteresowanych wyżej wymienionych odsyłam tutaj do zapoznania się z jego barwnym, głownie naznaczonym czerwonym kolorem, życiem.
Chciałabym skorzystać z okazji i podzielić się z Wami z tego co tu zaobserwowałam w ciągu kampanii wyborczej i samego dnia wyborów.
Że odbędą się w kraju wybory trudno było nie zauważyć nawet naszym podwórku. Miesiąc temu, w dzień wypłaty, wszyscy zostali zebrani do kupy i pouczeni odnośnie zbliżającego się dnia wyborów. Zwłaszcza, że podczas ostatniej elekcji, zdarzyło się, że ktoś nie głosował tak jak należy. Nie odbyło się przy tym bez krzyków, chóralnych przytakiwań i innych objawów radości. Potem kilka krotnie nasi pracownicy musieli być zawiezieni do pobliskich miejscowości na różne wiece przedwyborcze. Dla większej pewności i świadomości elektoratu, wiece też "przyszły" do nas na bazę. Przyjechało paru oficjeli, zebrali wszystkich (około 100), ustawili w dwuszeregu i zaczęli przemawiać, rozdawać koszulki i inne gadżety (które też dostałam, sfotografuje i zamieszczę, obiecuję) Nie muszę oczywiście nadmieniać, że to odbywało się w godzinach pracy i raczej było zaskoczeniem dla samego pracodawcy. Parę razy też się zdarzało, że zajechały do nas na patio samochody z piskiem opon, migające jak lampki na choince (taka moda, żeby jeździć na światłach ostrzegawczych), trąbiące wniebogłosy, z tłumem ludzi pędzących za nimi ... i zbierających rozrzucane rzeczy, takie jak koszulki z wizerunkiem tego jedynego, materiał na sukienkę dla żony - z wizerunkiem tego jedynego, znaczki i inne niezidentyfikowane przedmioty.
Załatwienie jakieś sprawy w urzędzie w okresie kampanii jest niemożliwe, wszyscy są zaangażowani. Pod koniec października nasze paszporty pojechały do Baty, żeby dostać wizy na wyjazd grudniowy ... do dnia dzisiejszego nie powróciły ... wybory.
Kolega przyjechał do Gwienii pod koniec września, czeka na kartę rezydenta, bez której nie może się nigdzie ruszyć, jeszcze się nie doczekał ... wybory.
Z relacji Pedro, co tydzień przed dniem 0 był w Bacie, dowiedziałam się, że jednego dnia pojawiły się plakaty opozycji w nawiązujące do wolnych wyborów - dzień później były one zrywane przez dzieci w asyście milicji. Niestety zdjęć nie posiadam, a zrobienie pewnie groziłoby nielichymi konsekwencjami...
Z pobliskiej wioski Mbam, już w piątek przed wyborami, zostali aresztowani niewygodni obywatele...
Nadszedł weekend wyborczy. Akurat ten weekend nie musieliśmy pracować, zwykle ostatni weekend w miesiącu mamy wolny i można pojechać do cywilizacji ... No ale nie tym razem.
Pracować, nie pracowaliśmy - bo nie można było (przeddzień wyborów), pojechać do Baty nie mogliśmy - przeddzień wyborów, pojechać gdziekolwiek nie mogliśmy - bo dzień przed wyborami, w dniu i dzień po obowiązywał zakaz poruszania się środkami zmechanizowanymi, pracowania i pewnie jeszcze parę innych.
......
Z ostatniej chwili... wyczytałam na oficjalnej stronie Gwinei Równikowej, tutaj link że prezydent zdobył 95,2%. Tylko??
CDN